Autorka o książce
We wtorek, 15. marca, w wywiadzie, którego udzielałam dla wydawnictwa, przepytująca mnie (przemiła zresztą) Pani zadała mi m.in. pytanie treści mniej więcej następującej:
Oryginalnie podchodzi Pani do tematyki poświęconej grupom krwi. Oryginalny jest także sposób, w jaki napisała Pani swoją książkę. Humorystyczny, lekkostrawny styl i bardzo przystępny język – po prostu dobrze się czyta! To niewątpliwie plus tej książki. Skąd wziął się pomysł na to, aby właśnie tak ująć temat?
Jak odpowiedziałam, możesz sprawdzić (link do rozmowy znajdziesz poniżej). Poza tym, co znalazło się w wywiadzie, jeszcze kilka słów na ten temat:
Powodów takiego ujęcia zagadnień związanych nie tylko z życiem zgodnym ze swoją grupą krwi ale i zdrowiem w ogóle, jest co najmniej kilka. Jednak podstawowe założenie było takie: KSIĄŻKA ma być jak najlepsza dieta: LEKKOSTRAWNA i ŁATWOPRZYSWAJALNA.
Istotne jest dla mnie to, by czytelnik, który (tak jak ja kiedyś) nie od razu będzie gotów na wprowadzenie jakichkolwiek zmian, dzięki takiemu potraktowaniu tematu zapamiętał przynajmniej pewne ważne kwestie. Być może kiedy za jakiś czas zacznie niedomagać, przypomni sobie o tym szczególnym sposobie na zdrowe życie i wróci do lektury nie z oporami a z przyjemnością.
Raduje się moje serce kiedy słyszę, że moje „pierworodne -na niwie wydawniczej- dziecko” z entuzjazmem przekazywane jest z rąk do rąk. Że sięgają po nie osoby zarówno w wieku średnim, starsze, jak i o dziwo bardzo jeszcze młode. Jestem przeszczęśliwa, że udało mi się to osiągnąć.
A skąd to wiem? Oczywiście od moich Drogich Czytelników.
„Zdrowie masz we krwi!” robi również dobrą robotę wspierając działania charytatywne.
28 maja braliśmy udział w pikniku, podczas którego zbierane były fundusze na wsparcie Fundacji „Stworzenia Pana Smolenia”, która zajmuje się hipoterapią dla chorych dzieci. Podczas licytacji „pod młotek” poszły również trzy egzemplarze książki. Krótki dokument z tego wydarzenia możesz obejrzeć poniżej.
Zapraszam do obejrzenia i posłuchania wywiadu:
PS
Jeśli przymierzasz się do nabycia tomiku /nie poezji :)/, który wyszedł spod mojego pióra ale chcesz upewnić się czy jego zawartość rzeczywiście nadaje się do „strawienia”, możesz przekonać się zaglądając do jednego, udostępnionego przez wydawnictwo, rozdziału. Dotrzesz do niego klikając na poniższy link
Z życzeniami WSZYSTKIEGO NAJZDROWSZEGO







